Co nas denerwuje nad polskim morzem?

Planując swój urlop bierzemy zapewne pod uwagę wyjazd nad polskie morze. Sprawdzamy ceny noclegów w nadmorskich miejscowościach, zastanawiamy się czy wybrać pokój w hotelu bądź pensjonacie, camping czy też samodzielny apartament , gdybamy czy lepiej wybrać Trójmiasto czy jakąś małą mieścinę aby oderwać się od zgiełku codzienności i wtedy… Myślimy o tym, że taki wypad może nam przysporzyć więcej nerwów niż odpoczynku i relaksu. Bowiem jadąc nad polskie morze powinniśmy uzbroić się nie tylko w zapas kremu do opalania i plażowy ekwipunek. Jadąc na naszą rodzimą, bałtycką plażę musimy wyposażyć się również w pokłady cierpliwości. Rokrocznie plażowiczów w nadmorskich, polskich miejscowościach jest coraz więcej. Tłumy turystów uderzających przy ładnej pogodzie w stronę Bałtyku budzą w niektórych wczasowiczach skrajne emocje. Jedziemy wypocząć, a zamiast tego mamy stres, nerwy i plucie sobie w brodę, że kolejny raz wybraliśmy wczasy nad Bałtykiem zamiast wylegiwanie się na leżaku z drinkiem nad basenem w jakimś zagranicznym kurorcie.

Dlaczego? Co tak nas denerwuje nad polskim morzem?

Pierwsza sprawa. Tłumy. Mimo, iż sami jesteśmy częścią tego tłumu to i tak złościmy się, że ludzi na plaży jest mnóstwo, tłoczą się i hałasują. Nie chodzi tutaj bynajmniej o zwyczajne śmiechy i rozmowy a o wykrzykiwanie wulgarnych komentarzy i puszczanie z przenośnego głośnika muzyki na cały regulator. Szczególne po spożyciu alkoholu.

Większość osób nie potrafi też zapanować nad dziećmi obrzucającymi wszystkich piaskiem i ochlapującymi wodą, piszczących przy tym tak, że bębenki pękają. Obecność dzieci nikomu nie przeszkadza pod warunkiem, że są one przez rodziców dopilnowane.

Kolejna rzecz- parawany. Turyści często zapominają o kulturze i umiejętności współdzielenia z innymi plażowiczami miejsca na piasku- zrywają się z łóżka bladym świtem i zadowoleni rozkładają swój parawan o metrażu sporej kawalerki zmniejszając przestrzeń publiczną plaży o ładnych parę metrów kwadratowych.

Następny temat to śmieci. Problem śmiecenia na plaży jest już problemem światowym. Wszechobecne puszki i niedopałki, plastikowe butelki czy foliowe woreczki unoszone przez wiatr do morza są nie tylko niebezpieczne ale też zanieczyszczają środowisko. W Bałtyku pływają w tej chwili tony plastiku i innych odpadów co naprawdę może znacząco rzutować na naszą przyszłość. Niestety niektórzy albo nie chcą tego wiedzieć albo naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo szkodzą środowisku wywalając śmieci gdzie popadnie. Nie wspomnę już o “przyjemności” wdepnięcia gołą stopą w potłuczoną butelkę.

Myślę, że warto również wspomnieć o… pogodzie. Mimo, iż na pogodę wpływu nie mamy to jest to temat który również nas irytuje podczas pobytu nad polskim morzem. Człowiek jedzie żeby smażyć się na plaży i schładzać w Bałtyku a pogoda serwuje mu wiatr, deszcz i nieprzyjemne 17 stopni w lipcu. Niefajnie, prawda? Pogoda niestety jest nieprzewidywalna.

Na przekór wszystkim irytującym nas wadom wyjazdów nad polskie morze, liczba turystów w nadbałtyckich miejscowościach stale rośnie. Może jednak jest więcej plusów niż minusów urlopu nad Bałtykiem? Co byście dodali do tej listy drażniących nas zachowań i spraw pobytu nad morzem w Polsce?


REKLAMA
Zobacz NFHotel Channel Manager! Narzędzie które zsynchronizuje automatycznie kanały rezerwacji: Booking.com, Expedia, Airbnb, Hotels.com, Noclegi.pl, Nocowanie.pl booking engine na stronie www i wiele innych. Do tego chmurowy PMS dzięki czemu program hotelowy masz zawsze przy sobie.


Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij